England Na szlaku Peak District

Wyprawa do Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District

dovestone reservoir na zachodnim krańcu peak district

Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District jest jednym z licznych zbiorników wodnych, które można odwiedzić na terenie parku narodowego. Wybierz się ze mną na wycieczkę!

 

Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District od zawsze był w centrum uwagi

Kiedy brytyjski premier ogłosił częściowe zniesienie blokady to wszyscy jakby dostali skrzydeł, pozwolono nam na korzystanie z dowolnej ilości czasu przeznaczonego na codzienną porcję ćwiczeń i wtedy zaczęły się niemal pielgrzymki w stronę parków narodowych.

Dovestone Reservoir od dawna był na mojej liście miejsc do odwiedzenia w Peak District, nie wybrałabym się tam za żadne skarby świata w słoneczny weekend, przynajmniej teraz bo pewnie czułabym się jak na zakopiańskich Krupówkach w szczycie sezonu. Mięliśmy akurat dzień wolny w tygodniu, pogoda idealna na wędrówkę. Decyzja zapadła, pakujemy plecaki i w drogę.

Dovestone Reservoir to zbiornik wodny znajdujący się u zbiegu dwóch dolin Greenfield i Chew Brooks. Zbiornik położony jest w pięknej lokalizacji, jadąc tam na pewno zachwycisz się widokami. Z jednej strony zachwycają zielone połacie pastwisk, ostre krawędzie skał oraz rozległe wrzosowiska. Dovestone Reservoir to jeden z trzech zbiorników wody pitnej jaki znajduje się u zbiegu dolin.

Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District
Chmury dość ciężko wsiały nad zbiornikiem w tym dniu a jednak deszczu nie było i nie będzie na najbliższe 2 tygodnie

Kontrowersje wokół budowy zbiornika

Zanim gdzieś pojadę lubię troszkę poczytać o miejscu, w którym za chwilę będę. Tak samo i tym razem, byłam ciekawa gdzie nas nogi poniosą i dowiedziałam się o tym miejscu całkiem ciekawych rzeczy. 

Jeszcze na długo przed wybudowaniem tutaj rezerwuaru była tutaj śliczna dolina, strumienie górskie żłobiły i wymywały kamienie, chętnych na odpoczynek na łonie natury nigdy nie brakowało. Bystre potoki rozciągały swoje tafle na płaskim terenie doliny, dzieci z pobliskich wsi uwielbiały przychodzić tutaj latem i pluskać się w wodzie. Turyści jak i dzisiaj dzielili się na takich, co chcieli zwyczajnie usiąść na trawie i rozkoszować się widokami oraz tych, co bardziej ambitnie wspinali się po górskich ścieżkach. Sielanka trwała w najlepsze a jednak ktoś dostrzegł wielki potencjał tego miejsca, woda wypływająca z okolicznych źródeł i do tego spływająca zboczami do doliny mogła być magazynowana a do celowo wykorzystywana w osiedlach ludzkich. Pierwsze wzmianki o budowie w tym miejscu zbiornika wodnego wywołały wiele emocji. Wiele osób miało wątpliwości o zasadność tego projektu, w negocjacje zaangażowani byli lokalni przewodnicy górscy, nawet skauci, pasjonaci wspinaczki górskiej, mieszkańcy i przedstawiciele lokalnej władzy. 

Mam tutaj kilka fotografii z okresu przed wybudowaniem zbiornika, sami możemy sobie dzisiaj odpowiedzieć na pytanie. Czy ta zmiana miała jakiś sens?

Nie wiem jak było tutaj wcześniej, na pewno bardziej dziewiczo i zielono, z pewnością ingerencja człowieka zabrała tej ziemi jakąś cząstkę siebie. Jedno jest pewne, to nadal przepiękne miejsce do odwiedzenia i jak dawniej można wędrować górą lub doliną.

Dove Stone i Chew Valley na długo przed wybudowaniem zbiornika- fot. Stanley Willis
Cała dolina jeszcze przed wybudowaniem rezerwuaru – fot. Eric Watson

Dovestone Reservoir – trasa wokół zbiornika

Nie jestem wielkim górołazem a wręcz mam lęk wysokości jak znajdę się na stromym zboczu, nawet mój Kris się śmieje,że wtedy ogarnia mnie jakaś tajemnicza niemoc. Kocham góry i stąd mimo zadyszki nie przestanę zachwycać się ich walorami, uparcie idę pod górę żeby później wydawać z siebie ech i ach wdzięczności za podarowane mi chwile. Trasa wokół Dovestone Reservoir nie jest zbyt wymagająca za to dostarczy każdemu wielu wrażeń, to po prostu piękne miejsce.

Oto plan naszej wycieczki

  • Start – Binn Green Car Park 

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zaparkowania autka na parkingu należącym do RSPB Binn Green , rezerwuar to siedlisko dla wielu ptaków. Miejsce to prócz parku narodowego znajduje się pod ścisłą kuratelą organizacji chroniącej ptaki. Parking jest naprawdę niewielki jeśli więc zdecydujesz się przyjechać w te strony miej to na uwadze i zwyczajnie nie przyjeżdżaj za późno, bo miejsca raczej wtedy nie znajdziesz. Na miejscu jest też mała toaleta, niestety póki istnieje zagrożenie zarażeniem koronawirusem wszystkie toalety na terenie Parku Narodowego Peak District są zamknięte. Nasz parking usytuowany jest nieco powyżej samego zbiornika, schodzimy wąską ścieżką do doliny, na początku zachwyca nas zieleń lasu. Gdzieniegdzie jeszcze znajdujemy małe poletka dzwonków. Droga dość stromo schodzi w dół, drzewa stopniowo się przerzedzają, coraz pełniej odsłania się panorama doliny. 

 

 

  • Yeoman Hay Reservoir – most pomiędzy dwoma zbiornikami

Nareszcie wychodzimy na właściwy szlak, kierujemy się na lewo. Nie chcemy się zbytnio forsować stąd wybieramy szlak prowadzący nas tylko wokół zbiornika Dovestone. Dla chcących przejść znacznie więcej proponuję kierować się dalej aż do obejścia pozostałych basenów wody pitnej. W tym miejscu jednak skręcamy i przechodzimy przez most będący granicą pomiędzy Dovestone i Yeoman Hey Reservoir.

W tym miejscu spotykamy kilku piechurów, którzy tak jak my właśnie po raz pierwszy wyszli z domu po 3 miesiącach zamknięcia, przyglądamy się sobie niepewnie. Mimo wszystko piękne widoki wzbudzają w nas większe zainteresowanie. 

Czy podobają Ci się krajobrazy Peak District? Może to miejsce Cię zainteresuje – Castleton

Widok na Yeoman Hey Reservoir
  • Ashway Gap House – piknik 

Do Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District wybraliśmy się w odpowiednim momencie. Właśnie ogłoszono swobodę wyjścia na terenie Anglii, był piątek a więc mniej było typowych weekendowiczów. A jednak krocząc wzdłuż brzegu jeziora co jakiś czas spotykaliśmy więcej typowo miejskich turystów niż samych wędrowców. Nie mam im tego za złe, miejsce idealne na spacer, czy trasę biegową bo takich też spotkaliśmy.

W pewnym momencie doszliśmy do miejsca piknikowego, tak mi się początkowo wydawało. Kilka ławek, mały zagajnik, tak nawet bardziej tam było jak w parku niż górach. 

W Ashway Gap zachwyciła mnie masa kwiatów
Kwiaty w Dolinie Dovestone
Bieniec czerwony- po angielsku Red Campion to pospolity chwast kwitnący późną wiosną, na tle górskich krajobrazów wygląda po prostu wspaniale

Kiedy Kris w najlepsze zajadał kanapki, ja postanowiłam się troszkę rozejrzeć. Miejsce było piękne, uroku dodawały kładące cień drzewa i licznie kwitnący tutaj bniec czerwony. Po środku zauważyłam dziwne kamienne schody, jakby pozostałość dawnego pałacu. Nie myliłam się, dawniej stał tutaj piękny neogotycki pałacyk wybudowany w 1850 roku. Pałacyk początkowo służył jako stanica łowiecka. Należał do rodziny Platt. W czasie wojny pełnił rolę szpitala, był siedzibą Czerwonego Krzyża aż wreszcie całkowicie popadł w ruinę. Budowla groziła zawaleniem zdecydowano się więc ją rozebrać w 1981 roku. 

Widok na Ash Gap House w okresie zimy
Ash Gap House steps
Ash Gap House – pozostały tylko schody i ciekawa historia

 

  • Samotny klon i rezerwat ptaków

Droga jest bardzo wygodna, idziemy a ja wytężam oczy na każde małe pokrzykiwanie ptasie. Na tym terenie znajduje się również ścisły rezerwat ptaków, na zboczach skalnych chętnie zakładają gniazda sokoły wędrowne i kruki. Nie spotkaliśmy w tym dniu żadnego, za to udało nam się dostrzec kilka bażantów i czaple siwą. W pewnym momencie naszym oczom ukazuje się osobliwe drzewo, zastanawiam się czy ktoś go tutaj posadził bo miejsce wydaje się wręcz idealne a do tego stoi tutaj sam jeden jak niemy strażnik naszych czasów.

Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu
Okolica Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District
piękno Dovestone
Sami przyznajcie to drzewo wiedziało gdzie zapuścić korzenie !
Widok na Dovestone Reservoir
Widok na Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District
  • Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District – nasza opinia

Dovestone Reservoir to na pewno jeden z najładniej położonych zbiorników wodnych jakie udało nam się dotąd odwiedzić. Nie można powiedzieć o tym miejscu,że jest nieatrakcyjne. Może fakt, że jednak powstało z inicjatywy człowieka ujmuje mu troszkę względów ale otoczenie jest naprawdę bajkowe. Nie polecam przyjeżdżać tutaj w gorący weekend, zwłaszcza gdy działa istniejący tutaj mały klub żeglarza. Niestety wtedy narażeni jesteście na spotkanie z połowa lokalnych mieszkańców, czy nawet Manchesteru. Nie ma jednak tragedii, wystarczy przyjechać odpowiednio rano i zaplanować swój pobyt a wrażenia na pewno będą pozytywne. 

Jeśli spodobała Ci się relacja w okolice Dovestone Reservoir zajrzyj dla odmiany w okolice walijskiego zbiornika wodnego

Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District – informacje praktyczne

peak district

Dovestone Rreservoir – posiada dwa parkingi – Dovestone oraz Binn Green

Parkingi są płatne, wszystkie toalety są nieczynne do odwołania przez dyrekcję parku. Wszystkie dodatkowe obiekty użyteczności publicznej jak informacja turystyczna, kawiarnia i klub żeglarski obecnie również są zamknięte. Więcej informacji i aktualizacji znajdziecie na stronie Parku Narodowego Peak District.

Po drodze można znaleźć kilka miejsc na odpoczynek, ławeczki i wspomniany wcześniej punkt piknikowy. W oststnim czasie internety obiegły zdjęcia pozostawionych na zboczach śmieci jak i jednorazowych grilli, okrutnie mnie to zirytowało.

Czy ludzie nie potrafia uszanować nawet tego skrawka ziemi. Jak idziesz w góry, czy jedziesz na piknik z pięknym widokiem zabiarz ze soba z powrotem to wszystko co przywiozłeś !

14 komentarzy dotyczących “Wyprawa do Dovestone Reservoir na zachodnim krańcu Peak District

  1. Taka wyprawa po tygodniach izolacji jest wielka radością. Piękne są te przestrzenie, zieleń i kwiaty. A ja dodatkowo zauważyłam bluebells, uwielbiam je. Trasa bardzo mi się podoba, bo zielone wzgórza i woda to połączenie idealne.Nigdzie nie jest tak soczyście zielono jak w UK. Dla mnie też każde wyjście i nawet krótka wycieczka są świętem. Można nadrobic poznawanie okolic i je bardziej docenić. Na pewno spędziliście wspaniale czas, ja z moim Krisem też ostrzymy sobie pazurki na jakąś wycieczke w weekend. Świetnie spędzony czas , pozdrawiam serdecznie:)

    • Oj tak czas kwarantanny co prawda nie oddaliła mnie od świata przyrody a wręcz przybliżyła ale teraz mogę nareszcie pojechać na nieograniczony niczym czas do jakiegoś parku, w góry, jakieś angielskie bezdroża. Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za Twoje miłe odwiedziny 🙂

  2. Świetne widoki 🙂 cudownie

  3. bakingconcept

    Widoki niczym prosto z kadru filmowego. Idealnie, pięknie i zielono. Uwielbiam zamki i ich historie. Od września zwiedziłam pięć pozostałości po pięknych zamkach w Polsce i każdy mnie czymś oczarował. Do Angli planuje wycieczkę już pare lat, ale teraz spróbuje stworzyć plan tak by przy okazji zahaczyć o tak urocze miejsce jak to.

    • W takim razie koniecznie powinnaś zwiedzać Walię bo to kraina zamkowa. A pałacyk w Dovestone niestety już nie istnieje ale na pewno prezentował się kiedyś wspaniale.

  4. Bardzo lubimy takie miejsca, fajnie, że powstał taki wpis.

  5. Pięknie! Uwielbiam rezerwaty przyrody. Każdy ma w sobie piękno, którym oczarowuje. Ten dodatkowo ma zamek I to już dla mnie magia 🙂 Nie dziwię się, że ludzie tłumnie ruszyli tu na wycieczki. Też doskonale pamiętam swoją pierwszą wyprawę po zamnięknięciu. Było cudnie 🥰

  6. Iwona Banach

    Niezwykłe wyprawy, niezwykłe miejsca, niby nie ma w nich egzotyki palm i wodospadów Ameryki Południowej, ale jest bardzo piękna natura. Coś właściwiej swojskiego, a jednak niezwykłego. Chodziłabym z zachwytem. Apel o zabieranie śmieci popieram. bardzo, z każdego miejsca. śmiecenie jest paskudne!

  7. Takie zbiorniki zawsze gdzieś u mnie wywołują kontrowersje. Zwłaszcza, kiedy wcześniej były to cudowne, pełne zieleni miejsca.
    Ten, który pokazałaś, faktycznie ładnie położony. Samotne drzewo piękne i pola kwiatów.
    Świetnie, że jest rezerwat ptaków.
    Wspaniała wycieczka, zatęskniłam za taką.

  8. Bardzo podoba mi się zdjęcie zanim powstał tam zbiornik. Nke tam żeby nie podobał mi się widok razem ze zbiornikiem ale co natura to naturą…Szkoda ze tak pięknie miejsca przeznacza na inne rzeczy.. w sumie to tam tam woda pitna jest i nie ma się do czego czepiać…W Norwegii tez jest wiele podobnych zbiorników ale te co widzialam są wysoko w górach. Zdaje się że w Tajlandii pływaliśmy też po jednym zbiorniku wodnym wybudowanym w Parku Khao Sok. Widoki z wody mieliśmy cudowne 🙂

  9. Piękne miejsca, z wielką przyjemnością poczytałam i pooglądałam zdjęcia. Jednak sytuacja od razu skojarzyła mi się z tym, co mam niemal pod nosem. Piękne, wielkie jezioro, miejsce wypoczynku latem i poza sezonem. Położone w lesie, przepięknie i urokliwe. Na skutek nieprzemyślanej i prawdopodobnie wadliwej budowy drogi ekspresowej, naruszono gospodarkę wodną. Jezioro umiera po prostu, a urzędnicy przerzucają się odpowiedzialnością.
    Niestety osiedlając się gdzieś, budując domy czy drogi, szkodzimy naturze. Efekty są czasami widoczne od razu, a czasami po wielu latach.

  10. Wspaniała natura, ogrom zieleni, pięknych widoków. Wytchnienie i relaks w takich klimatach jest pewny. Wszystko takie spokojne, sielskie i nienachalne. Uwielbiam takie klimaty.
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

  11. Bernadeta

    Mimo że jak piszesz nie odbyło się tam bez ingerencji człowieka w przygodę to nadal jest tam pięknie i dziewiczo. Chętnie zobaczyłam to miejsce.

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Nie przepadam za natrętami, stąd komentarze podlegają moderacji. Twój ukaże się zaraz po jego zatwierdzeniu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: