Lifestyle

Jaki był rok 2021 ?

Skurczył się mój ukochany kalendarz z pięknymi szkockimi widokami. Ostatnia karta wskazuje nieubłaganie zakończenie roku 2021. Jaki był, co przyniósł ? Nadchodzi czas podsumowań, to weźmy go troszkę pod lupę.

Jaki był rok 2021 ? Po co mi w ogóle to podsumowanie ?

Mam w sobie coś z perfekcjonistki ,chyba nawet sporo. Zazwyczaj przyglądam się sobie bacznie i chociaż przez ostatnie lata sporo odpuściłam to podsumowanie,czy rewizje zwyczajnie są w mojej naturze. Mogę nawet powiedzieć ,że nieco mnie bawią. Z drugiej strony takie podsumowanie to także piękne wspomnienie. Otwieram mój album ze zdjęciami i spoglądam na to,co się wydarzyło z perspektywy czasu. Nie można też zapomnieć o najważniejszym elemencie edukacyjnym, zawsze się człowiek czegoś o sobie dowie,nauczy się czegoś nowego.

Moje podsumowanie 2021 robię też w ramach pewnej kontynuacji,to drugie podsumowanie roczne jakie umieszczam na blogu. Macie ochotę zajrzeć ,proszę bardzo tu znajdziecie tekst z 2020. Mówiąc krótko stworzyłam już swoją małą tradycję.

Jaki był rok 2021 w pozytywach ? Czyli mówiąc krótko co mi się udało.

Jak przystało na typową optymistkę zacznę od pozytywów. Nie był to łatwy rok, przyznaję ale miał w sobie sporo dobrych akcentów.

  • Po raz kolejny pojechaliśmy do Szkocji i spędziliśmy tydzień na Isle of Skye.

W czerwcu pojechaliśmy na tydzień na Wyspę Skye i możemy śmiało powiedzieć skradła nasze serce. Pierwsze pół roku uniemożliwiło nam podróże w inne miejsca i stąd rok 2021 ponownie był w większości rokiem spędzonym na wyspie. Nie chciałam jednak przespać lata, owszem spacery lokalne są cudowne a jednak człowiek chce czasem wyjechać gdzieś poza rewir własnego ogrodu. Chyba jakoś tak nam się spodobała ta Szkocja z poprzedniego roku, że wybraliśmy się do niej raz jeszcze.

O samej Szkocji można opowiadać godzinami a wyspa Skye nie bez powodu uważana jest za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Na urlop pojechaliśmy dosłownie tuż przed rozpoczęciem wakacji dla dzieci, stąd obyło się bez wielkich tłumów. Nie było może tropikalnie a bardziej surowo z tendencją do przelotnych opadów ale za to jak pięknie.

landscape photo of falls

Isle of Skye wciąż jeszcze muszę opisać w pełni na blogu, możecie już jednak znaleźć moją listę cudownych wodospadów. To idealna podpowiedź dla wszystkich wybierających się w te rejony !

  • Niemal co weekend wybieraliśmy się na szlak i odwiedzaliśmy różne zakątki naszego hrabstwa.

Po pierwszym roku pandemii zauważyłam zbyt duże u nas zasiedzenie. Skoro i tym razem na Wyspach nie mieliśmy szans na dalekie zagraniczne wojaże to zdecydowanie chciałam ten czas wykorzystać na lepsze poznanie naszych okolic. Jednak tym razem wróciłam do tego, co od zawsze sprawiało mi największą frajdę, czyli pieszych wędrówek. Stali czytelnicy bloga już wiedzą, że w tym roku zdecydowanie najwiecej postów pojawiło się pod kategorią NA SZLAKU. To tam właśnie staram się dokumentować nasze piesze weekendy.

Spacerkiem nad rzeką, takich spacerków mam zamiar wykonać jeszcze bardzo wiele w 2022 roku.

Wędrówki tak bardzo weszły nam w zwyczaj, że na pewno będziemy kontynuować te nasze sobotnie lub niedzielne spotkania z Cheshire. Poza tym z naszego przewodnika zostało nam jeszcze do zaliczenia ponad 65 ścieżek.

  • Na urodziny w prezencie dostałam bilet na wieki festiwal kwiatów.

Mam wiele zainteresowań a jednym z nich z pewnością jest ogrodnictwo. Chyba mam do tego talent, moje rośliny rosną jak szalone a ogród zamienia się w dżunglę. Mój zielony dar na pewno jest związany z moim nałogowym czytaniem i rozkminianiem tematu sadzonek, kwiatostanów, siewek i innych rzeczy a do tego dochodzi bez wątpienia genetyka (moje rodziny miały spore powiązanie z rolnictwem, ogrodnictwem ). Kocham mój mały ogród i jak na zapalonego ogrodnika amatora przystało uwielbiam się dokształcać w tej kwestii. Mój kochany mąż wie jaki prezent najbardziej mnie ucieszy : książki lub zabranie mnie do sklepu ogrodniczego. Tym razem przeszedł samego siebie i zabrał mnie na mega imprezę RHS Flower Show odbywającą się na terenie posiadłości Tatton Park.

Relacje z imprezy pokazywałam jakiś czas temu na moim Instagramie ale jakoś nie zebrałam się w sobie żeby opisać ją tutaj. Było pięknie i pachnąco. Jeśli chcielibyście poczytać o czymś takim na blogu po prostu mi napiszcie.

  • Nie podawałam się tak łatwo i walczyłam ze swoimi słabościami na górskich ścieżkach.

Nie należę do szczęśliwej grupy kozic górskich. Tak nazywam wszystkich, którzy bez zająknięcia wejdą na stromą półkę skalną, czy bez obawy idą szlakiem wysoko w górach. Mam lęk wysokości. To już fakt. Jeszcze jako młodsza dziewczyna bardzo często jeździłam ze znajomymi w góry, te najbardziej ostre podejścia nieco wywoływały u mnie lekkie drżenie nóg i może jakiś taki wewnętrzny dyskomfort. Jednak bardziej dostrzegałem w tym moją nieporadność, czy słabą kondycję fizyczną. Im jestem starsza pojawiły się prawdziwe lęki. Owszem wejdę gdzieś wysoko ale muszę mieć przy sobie kijki wspomagające a najlepiej rękę mojego Krisa. A jednak nie poddaje się, walczę i mimo iż nie jest łatwo dopinam swego.

Hej w góry, w góry

W roku 2021 udało nam się troszkę pochodzić po walijskiej Snowdonii, zaliczyć kilka pagórków naszego Cheshire. Nie wspomnę też o szlakach w Szkocji.

  • Nareszcie udało mi się spotkać z rodzicami i przyjaciółmi w Polsce.

Już mogłoby się wydawać,że cały świat w najlepsze rozjeździł się na wszystkie strony. Tak na Wyspie ciagle wprowadzano nowe obostrzenia pandemiczne. Jak nie certyfikaty szczepionkowe, to dodatkowe testy. Nareszcie coś się ruszyło pod koniec lata i w październiku po ponad półtora roku mogliśmy wydostać się z Wyspy. Jak niektórzy marzyli tylko o wakacjach w tropikach to ja marzyłam tylko o tym żeby nareszcie uściskać moich rodziców i pogadać sobie z przyjaciółką. W październiku zawitaliśmy w Polsce. Moje miasto przywitało mnie cudowną, jesienną aurą.

Jaki był rok 2021 w negatywach ?

Niestety rok 2021 to także czas smutku, kolejny rok który podporządkowany był walce z pandemią. Pomimo iż zostaliśmy dość szybko zaszczepieni to jednak granic nie otworzono zbyt szybko. Pandemia zabrała jednego z członków rodziny męża a my nie zdążyliśmy tam być fizycznie. To bardzo frustrujace, gdy mieszka się z dala. W takich momentach naprawdę szczególnie dotkliwa jest ta rozłąka z bliskimi. Ponadto na pewno przy negatywach muszę wspomnić o :

  • Nie odbyła się kolejna edycja wpisów gościnnych na blogu.

Niestety tutaj właśnie nie udało mi się zrealizować jednego z moich blogowych celi na ten rok. Chyba zwyczajnie nie miałam do tego głowy, niemal co sezon przeglądałam sobie wewnętrzny termin w głowie a później jeszcze pojawiły się niepokojące wieści z Polski. W rezultacie odpuściłam.

  • Po raz kolejny nasze wakacje odbyły się na Wyspie.

Z jednej strony pisałam w pozytywach o odwiedzaniu Szkocji, naszych pieszych wędrówkach czy zwiedzaniu Walii. Jednak zdecydowanie tęskni mi się za takimi typowo leniwymi wakacjami, kiedy wygrzeje kości na słońcu, będę cieszyć się nic nie robieniem w jakimś tropikalnym, małym raju. Chyba te wszystkie obostrzenia i początkowe problemy ze swobodnymi przelotami spowodowały, że początkowo ważne było odwiedzenie rodziny a myślenie o wakacjach w ciepłych krajach znowu zostało przesunięte na inny termin.

CYKL WPISÓW GOŚCINNYCH

Jaki był rok 2021 w liczbach na My British Journey ?

  • Napisałam w tym roku 16 postów
  • Z mojej strony padło 16,583 słowa (bez dzisiejszego wpisu)
  • Na witrynę trafiło ponad 24 tysiące osób
  • I zostawiło mi 389 komentarzy
  • Najchętniej czytacie mnie w niedzielę około 17.00 – jak widać wpadacie do mnie na angielską herbatkę 🙂
  • Najchętniej czytany post w tym roku to 20 najpiękniejszych małych miasteczek

Tak na sam koniec

Chciałabym raz jeszcze bardzo podziękować Wam za obecność, za to, że jeszcze chce Wam się czytać. W czasach, gdy coraz więcej w mojej głowie wątpliwości o zasadność tworzenia bloga to własnie Wy stanowicie dla mnie moje koło napędowe. To właśnie dzięki Wam jeszcze bardziej chce mi się pochylić nad treścią, zatrzymać i spojrzeć z pewnej perspektywy. Na Nowy Rok życzę Wam przede wszystkim zdrowia, to najważniejsze oręże w naszym ręku. Cieszcie się daną Wam chwilą, otwierajcie oczy szeroko na piękno otaczającego Was świata i śmieło sięgajcie po marzenia.
Szczęśliwego Nowego Roku 2022 !

O autorze Viola

Od dobrych paru lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat zawsze gdzieś mnie niosło, prawdziwa powsinoga i nic dziwnego,że wylądowałam za granicą. Nadal nie umiem usiedzieć spokojnie, kocham naturę, rozmiłowana jestem w urokliwych miasteczkach i pięknych wsiach. Uwielbiam ciekawe historie i tajemnice zamków czy pałaców. Na blogu znajdziecie sporo informacji, ciekawostek i oczywiście zdjęć, bo fotografia to wielka pasja moja i męża. Wybierz się ze mną w podróż po pięknej Wielkiej Brytanii !

19 komentarzy dotyczących “Jaki był rok 2021 ?

  1. Warto robić takie podsumowania i uświadamiać sobie ile wspaniałych chwil za nami A kto wie ile przed nami. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

  2. U mnie krótkie i lekkie podsumowanie w myślach, zadowolona jestem z tego, co zaoferował mi 2021 i z tego, co samej mi się udało zdobyć. 🙂

  3. Gosia Błaszczyk

    Warto robić takie podsumowania, bo widać, co zrobiliśmy dobrego.

    • Dokładnie tak Gosiu, dla mnie to zawsze spora dawka motywacji na przyszłość ❤️

  4. Małgorzata Hert

    Przyznam, że nie robię wielkich planów jak i podsumowań. Cieszę się, że udało mi się osiągnąć tyle ile się udało. Cieszę się z tych małych kroczków, niewielkich osiągnięć, których inni z pewnością nawet by nie dostrzegli. Ważne, że nie stoję w miejscu

  5. te zdjęcia ze Szkocji są niesamowite. Mam nadzieje, ze uda nam się odwiedzić Szkocję (skoro kanada pewnie w tym roku nie wypali, ufam, ze tak nieodległe miejsca będą dla nas dostępne). Mam nadzieje, ze do zobaczenia osobiście :*

    • Szkocja jest po prostu boska, mam też nadzieję, że uda Ci się zrealizować wszystkie Twoje plany. Co do spotkania to jak najbardziej, w tym roku jednak mam zamiar tylko wpaść z wizytą do Edynburga, inne rejony muszą poczekać. Zawsze jednak możemy zgarnąć na spotkanie całą szkocką frakcję Klubu. Dzięki za odwiedziny.

  6. Nie mam niczego z perfekcjonistki. Żyję patrząc przed siebie. Zachowuję dobre wspomnienia.

  7. Najważniejsze jest zdrowie, a niezrealizowane cele zawsze można odłożyć na później i do nich wrócić. Wakacje w Szkocji naprawdę piękne. Większość może tylko o takich miejscach pomarzyć albo zobaczyć je w sieci. I akurat za te zdjęcia bardzo dziękuję. Dzięki nim przeniosłam się do miejsc, które uwielbiam podziwiać na żywo. Oby w tym roku się udało 🙂

    • Masz rację Kochana, bez zdrowia ani rusz. Właśnie teraz gdy choruje mój tata coraz bardziej przekonuje się jak bardzo zmienia to patrzenie na życie.

  8. Pawel i Ola

    Jakoś nie mogę się zmusić do podsumowania mijającego roku. Po prostu minął – tylko tyle albo aż tyle.

  9. Ciekawe podsumowanie. U mnie krótko, ale ogólnie jestem zadowolona. Zwiedzanie bliskich zakątków też może być pasjonujące, a Szkocji Ci zazdroszczę bo sama mam na nią chrapkę już od dłuższego czasu. Życie z dala od rodziny często bywa flustrujące. Trzeba wierzyć, że ten rok będzie lepszy I zrealizujemy wszystkie swoje cele I marzenia! Tego życzę Ci z całego serca!

    • Bardzo dziękuję Ci za życzenia i mam nadzieję, że uda Ci się kiedyś odwiedzić Szkocję.

  10. Podsumowanie są świetne. Wydaje mi się że powinnam zacząć pisać pamiętnik I strasznie żałuję że nie zaczęłam tego robić 3 lata temu moje dzieci piszą Pamiętniki co wakacje ale przydałoby się utrwalać codziennie każdą Minotaur. Opisywać istotne rzeczy nawet politykę. Robić zrzut ekranu drukować krótkie artykuły. A potem pewnie zapakować szczelnie i gdzieś zakopać. Warto robić podsumowania kropka Ja już nie pamiętam co było tydzień temu!

    • Ostatnio nawet przeczytałam na jakimś tam blogu, jak ważne jest wyrażanie swoich myśli i pamiętnik to świetny sposób na to. Pisałam bardzo długo jako młoda dziewczyna, dzisiaj chyba nie udałoby mi się go zbyt długo utrzymać w kontynuacji, za wiele się dzieje wokół. Ale może Tobie się uda!

  11. Viola pięknie 🙂 fajne są takie refleksje. Człowiek mocno zastanawia się nad tym co bo, jak było i nad tym jak będzie i co będzie… Szkocja piękna i liczę na to że jeszcze tam trafisz i podzielisz się z nami swoimi wspomnieniami. Pisz bloga, dziel się tym z nami bo dzieku temu w jakis sposób przetrwasz… Ja przynajmniej taki sposób znalazłam na siebie w tym trudnym czasie..
    Moje podsumowanie dopiero sie pisze bo też ten rok nie był aż taki zly 🙂

    • Miałam wątpliwości ale chyba tylko przez dziesięć minut, teraz jeszcze bardziej mam świadomość tego jak ważne jest to pisanie dla mnie samej. Tak więc jeszcze na pewno Cię pomęczę moimi wypocinami a teraz czekam na Twoje podsumowanie.

  12. Dobrze robić podsumowania, bo nawet jeśli rok wydawał się dość negatywny może się okazać, że obiektywnie wcale taki nie był.

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Nie przepadam za natrętami, stąd komentarze podlegają moderacji. Twój ukaże się zaraz po jego zatwierdzeniu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: