Europa Post gościnny Travel

Wakacje we Francji czyli Pocztówka z Roussilon – wpis gościnny

A może tak wybrać się do Francji żeby skosztować wspaniałego wina,nacieszyć oczy pięknymi widokami? W ramach wpisu gościnnego- pełen niespodzianek region Roussilon. Zajrzyj tam koniecznie !

Lato 2018 nieuchronnie zbliża się ku końcowi, a ja ślę wam tę wirtualną pocztówkę z Roussillon, jednego z najmniej chyba znanych regionów francuskich, który jest tak uroczy, że gdy tam zawitacie, to z pewnością zechcecie powrócić nie raz i nie dwa. A wiosna i podczas babiego lata jest tam najpiękniej.

Nazywam się Nika i jestem autorką bloga Francuskie i inne notatki Niki
Od ponad ćwierćwiecza mieszkam w Paryżu i odkrywam Francję w każdej wolnej chwili. Jednakże nawet ja odkryłam Roussillon dopiero po ponad dwudziestu latach podróżowania po Francji.

Nie zwlekaj tak długo jak ja, bo Roussillon tylko czeka, by i ciebie oczarować!

Gdzież to?

Dla wielu osób Francja to Paryż, Prowansja i zamki nad Loarą. Ewentualnie jeszcze Alpy, Bretania lub Normandia. Już nawet Pireneje bardziej się chyba wszystkim kojarzą z Hiszpanią, niż z Francją, choć przecież wszyscy uczyli się w szkole, że leżą one na granicy francusko-hiszpańskiej. Zabieram więc was w Pireneje, a dokładniej do ich wschodniej, tak zwaną, orientalnej części tuż nad Morzem Śródziemnym. To mała prowincja o katalońskich korzeniach, która została dołączona do Francji w 1659 roku, na mocy Traktatu Pirenejskiego podpisanego z Hiszpanią.

Na południe od Tuluzy, na zachód od Langwedocji, znajduje się Rousssillon, gdzie po dziś dzień ulice i nazwy miejscowości noszą nazwy i francuskie i katalońskie.
Perpignan, największe miasto regionu i równocześnie prefektura współczesnego departamentu Pyrenèes Orientales, czyli Pireneje Wschodnie (departament 66, proszę ja was), była w swoim czasie stolicą Królestwa Majorki. Nawet do dziś znajduje się tam Zamek Króla Majorki. W Średniowieczu słynęło ono z wyrobów sukienniczych, skórzanych i przede wszystkim jubilerskich. Jednakże historia nigdy nie jest zbyt prosta na terenach pogranicznych. Ostatecznie Perpinyà stała się Perpignan i od połowy XVII wieku pozostaje w granicach Francji niezależnie od tego czy była ona akurat królestwem, cesarstwem czy republiką.

Perpignan jest typowym miastem garnizonowym. Do 1905 roku posiadało nawet wspaniale zachowane mury obronne, ale władze miasta zdecydowały się otworzyć je na świat i mury zostały zburzone. Jedynie brama zwana Castillet ostała się w całości i z czasem przerodziła się w symbol miasta, który spotkacie na wielu pamiątkach dla turystów.

Między morzem a górami

Roussilon ma wszystko czego potrzeba do szczęścia, czyli śródziemnomorskie plaże, pirenejskie stoki i wzgórza pokryte winnicami. Gastronomia jest zupełnie odmienna od typowej kuchni francuskiej i wiele w niej wpływów katalońskich, choć są też i potrawy lokalne, typowe tylko dla Roussillon. Nad morzem, a dokładniej na Wybrzeżu Cynobrowym (Côte Vermeille) znajdziecie przepiękne miejscowości o takich nazwach jak Collioure, Port-Vendres czy Banyuls. Najbardziej wysunięta na południe miejscowość tego dwudziestopięciokilometrowego wybrzeża to Cerbère, której nazwa kojarzy się oczywiście z mitologicznym trzygłowym psem Cerberem strzegącym bram Hadesu. Te przepiękne okolice, gdzie wzgórza z winnicami dosłownie wpadają do morza, nie mają jednakże nic wspólnego z Hadesem.

Banyus słynie z produkcji win podobnych w smaku do porto. Warto też kupić butelkę octu z Banyuls, którego smak jest moim zdaniem bardziej wyrafinowany od tych słynnych octów z hiszpańskiego Xérès czy włoskiej Modeny. W Banyuls znajduje się również Muzeum i grób Aristida Maillola, francuskiego rzeźbiarza, który urodził się i zmarł właśnie tam. Jego muzeum znajdziecie również w Paryżu, a rzeźby w ogrodach koło Luwru.

W Banyuls ma też co roku miejsce Święto Winobrania we wrześniu, i Święto Oliwy w grudniu.
Collioure do dziś posiada dwie fabryki przetwórstwa anchois. Wina z Collioure i przetwory rybne najbardziej przypadły do gustu fowistom, którzy osiedlali się w tym malutkim średniowiecznym porcie, by malować jego pejzaże i port. Latem Collioure tętni życiem aż za bardzo jak na mój gust. Dlatego wygodniej tam pojechać poza okresem wakacji letnich w lipcu i sierpniu.

A największe tłumy przyciąga w połowie sierpnia czterodniowe święto patrona Collioure Wincentego, którego punktem kulminacyjnym jest oczywiście pokaz sztucznych ogni. Drugim takim momentem jest Sylwester w porcie z fajerwerkami o północy.

Jesień wkrótce, nie zamykaj letnich wspomnień w szufladzie komputera – weź udział we wrześniowym wydarzeniu!

Miedzy Banyuls a Collioure, w Portes-Vendres stoi dumnie jedyny niezniszczony podczas rewolucji obelisk ku chwale Ludwika XIV. To również w Portes-Vendres przerzucano na statki polskich lotników podczas II wojny światowej o czym przeczytacie na pomniku w porcie.
Najlepsze restauracje z owocami morza i dopiero co złowionymi rybami znajdziecie właśnie na Cynobrowym Wybrzeżu. Koniecznie zamówcie sałatkę z Collioure na przystawkę i rybną pareillade (zestaw smażonych ryb) jako danie główne. Oczywiście z aïoli, które konsystencją przypomina majonez, ale wyrabiane jest z czosnku i oliwy. Rdzenni mieszkańcy Roussillon nie jadają bowiem musztardy ani majonezu. Aïoli zastępuje wszystkie dodatki.

Ślimak, ślimak, pokaż rogi…

Ślimaki można kupić w Roussillon w większości sklepów rybnych (choć wiemy, że rybami nie są). Można też je sobie nazbierać, jeśli trafi się burza i zechcą wyjść. Ale najprościej wybrać się do restauracji lub na letni festyn, gdzie skosztujecie cargolade.

Cargolade to cały rytuał.
Ślimaki w gatunku petit gris, czyli nie winniczki z Burgundii, ale małe szare ślimaczki, posypane solą i pieprzem, grilluje się na ogniu. Oczywiście ślimaki muszą być przegłodzone i karmione przez 3 tygodnie tylko świeżym tymiankiem.

Gdy zaczynają się w ogniu ślinić na żółto, znak to, że można je już konsumować zagryzając pajdą chleba z aïoli. Po ślimakach zaś przychodzi kolej na grillowane mięsa: kotlety schabowe, ogromne żeberka wieprzowe zwane coustellous, czy plastry świeżego boczku. Ale najlepsza jest saucisse catalane, czyli kiełbasa katalońska.

Jest to surowa, chuda, biała, dość pieprzna kiełbasa najlepsza do grillowania. Nawet w samej Katalonii nie ma takiej, która by jej dorównała w smaku. Jest to surowa, chuda, biała, dość pieprzna kiełbasa najlepsza do grillowania. Nawet w samej Katalonii nie ma takiej, która by jej dorównała w smaku

A na deser musicie spróbować „cygańskiego ramienia” (bras de gîtan), bo tak nazywa się potocznie typowe lokalne ciasto, czyli biszkoptowa rolada z bitą śmietaną. Chyba, że wolicie zaryzykować degustację słodkiego placka ze skwarkami…. To również lokalny specjał.

Wina, wina, wina dajcie…

Na aperitif pije się tu słodkie wino muscat de Rivesaltes. Najlepiej w kieliszkach jak u Jamesa Bonda, a zamiast kostki lodu wkłada się do kieliszka zmrożone grona odmiany muscat. Rivesaltes to miejscowość na północ od Perpignan, stąd nazwa wina. No i nie sposób pominąć słodkie wina Grenat ze szczepu grenache. Ponadto ogromny wybór lokalnych win wytrawnych zaspokoi pragnienie każdego gościa.

Jak dolecieć, dojechać?

Rivesaltes to również lotnisko w Perpignan. Jest nieduże, ale gdy tylko wysiadamy, nie sposób pozostać obojętnym na piękno i dostojność widocznego w oddali ośnieżonego szczytu Canigou (Canigó po katalońsku). Samoloty z UK, Belgii oraz krajowe loty z Paryża, Nantes czy Korsyki, to aktualnie jedyne połączenia. Z innych miejsc najlepiej dolecieć do Barcelony, Tuluzy lub Montpellier. Perpignan znajduje się bowiem w trójkącie, jaki tworzą na mapie te trzy miasta. Pozostałe lotniska w pobliżu to Gerona (w Hiszpanii) i Carcassone. Można też oczywiście dojechać bezpośrednim pociągiem TGV z Paryża, Lyonu, a nawet z Brukseli.
Czy wiecie, że Salvador Dali podczas swej triumfalnej wizyty w Perpignan, nazwał tamtejszy dworzec kolejowy Centrum Świata?
Linie autobusowe dalekobieżne przywiozą was z wielu miejsc i we Francji i w Europie. Ale gdy wybierzecie się do Roussillon samochodem, to bez problemu dojedziecie francuską autostradą A9, która wiedzie z Montpelllier do Barcelony i przecina departament Pirenejów Wschodnich. Latem oczywiście spodziewajcie się korków. Szczególnie w weekendy. Za to mając na miejscu samochód będziecie mogli poznać nieco lepiej cały region, gdyż i nad morzem i w głębi lądu wiele jest ciekawych miejsc do odwiedzenia.

Co zobaczyć?

W Roussillon znajdziecie kilka fortec i cytadel stworzonych lub rozbudowanych przez słynnego architekta i inżyniera Ludwika XIV Sébastiena Le Preste Vaubana. Dwanaście jego dzieł figuruje na liście UNESCO, w tym aż dwa znajdują się właśnie w Pirenejach Wschodnich (Villefranche i Mont Louis).
A tak a propos, to czy wiecie, że mauzoleum z sercem Vaubana znajduje się w Paryżu w Pałacu Inwalidów, tam gdzie słynny grobowiec Napoleona?

Wracając jednak do Roussillon. Polecam odwiedzić Mont Louis, miasteczko już w górach, gdzie zwiedzić można cytadelę zbudowaną od zera przez Vaubana. Do dnia dzisiejszego jej teren należy do Armii Francuskiej i szkoli się tam francuskich komandosów. Nieopodal Mont Louis warto zwiedzić Four Solaire, czyli ogromny piec słoneczny w Odeilla. Jest to jeden z największych pieców słonecznych na świecie (drugi taki jest w Uzbekistanie).
To w Odeilla testowano wytrzymałość materiałów do produkcji amerykańskich statków kosmicznych. Piec ten ma %$ metry wysokości i 48 metrów szerokości. Można w nim uzyskać temperaturę powyżej 3500 stopni Celsjusza.

A skoro już wyruszymy w góry to warto przejechać się żółtym pociągiem (train jaune), czyli górską kolejką, która wije się przez góry i doliny. Dla turystów to atrakcja turystyczna, lecz dla mieszkańców owej górskiej części departamentu, to od ponad stu lat sposób na szybkie dotarcie do dolin, gdzie znajdują się miasta, szkoły, lekarze i usługi.

Na linii żółtego pociągu znajdziecie Font Romeu, stację narciarską, w której chodził do szkoły sportowej biatlonista Martin Fourcade, pięciokrotny medalista olimpijski.
Najniżej położoną stacją żółtej kolejki jest Villefranche-de-Conflent. Jest to małe średniowieczne miasteczko położone w strategicznym miejscu Doliny rzeki Têt. Jego mury obronne wzmocnił wymieniony wcześniej Vauban po włączeniu Roussillon do Królestwa Francji. Wybudowal on również na zboczy powyżej Villefranche, dobrze zachowany po nasze czasy Fort Liberia, który można zwiedzać. Kilka kilometrów od Villefranche zwiedzić można również jaskinię o nazwie Grotte Grandes Canalettes. Warto pamiętać o tym miejscu szczególnie podczas letnich upałów, gdyż wewnątrz panuje stała temperatura 13 stopni. Z sezonie w jaskinii odbywają się nawet koncerty oraz spektakle światło i dźwięk.
Natomiast w drugiej dolinie bliżej granicy, w miejscowości Cèret, warto odwiedzić Muzeum Sztuki Współczesnej, gdzie nie brak dzieł samego Picassa.
Zarówno Cèret jak i nadmorskie Collioure ukochali sobie malarze i to oni, szczególnie fowiści, rozsławili obie te miejscowości.


Kochasz robić zdjęcia? Czuj się zaproszony! Szczegóły TUTAJ

Cèret słynie również z wybornych czereśni. Co roku w maju odbywa się tam Święto Czereśni, a pierwsze czereśnie wysyłane są już od lat tradycyjnie do Paryża w prezencie dla Prezydenta Francji.

Wiele jest jeszcze innych ciekawych miejsc do obejrzenia, ale urlop to nie wyścigi, wiec i tak wszystkiego nie da rady obejrzeć.

Kiedy się wybrać?

Polecam odwiedziny na wiosnę, gdy kwitną drzewa migdałowe, czereśnie i brzoskwinie. Jadąc wówczas doliną rzeki Têt, ma się wrażenie, że to nie Francja, a Japonia.
Wielkanoc to dobry moment również aby obejrzeć tradycyjne procesje w Wielki Piątek, gdzie zamaskowani, zakapturzeni pokutnicy przypominają raczej uczestników procesji w Andaluzji. A tymczasem procesja w Perpignan zwana La Sanch, organizowana jest od ponad sześciuset lat. Odbywa się ona popołudniu, zaś wieczorna procesja przechodzi po dwudziestej drugiej krętymi uliczkami Colliuore. To dwie najbardziej znane w Roussillon procesje, choć jest ich równocześnie jeszcze kilka w innych miejscowościach. Przeżycie mistyczne dla wiernych jest również ogromną atrakcją dla turystów.
Na przełomie sierpnia i września ma również w Perpignan miejsce Międzynarodowy Festiwal Fotograficzny Visa pour l’Image. Do miasta zjeżdżają się wówczas najsławniejsi fotoreporterzy z całego świata.
Ale babie lato ma również wiele uroku. Kolory winnic, winobrania, wszelkie festyny to okazje do poznawania regionu.

Do zobaczenia…

Mam nadzieję, że udało mi się was zainteresować Roussillon. Jeśli chcecie mieć podczas urlopu dobre jedzenie, morze, słońce i góry w połączeniu ze zwiedzaniem zabytków, to Roussillon będzie dla was prawdziwym rajem.


Za wspaniały tekst dziękuję Nice a do Waszej uwagi podaje namiary na jej Social media

Blog – Francuskie Notatki Niki

Facebook fan page – TUTAJ

Instagram – TUTAJ

Twitter – TUTAJ

Tekst powstał w ramach nowego cyklu wpisów gościnnych POCZTÓWKA Z WAKACJI- jeśli masz ochotę poczytać więcej koniecznie zajrzyj tutaj w każdą sobotę lipca i sierpnia, za tydzień już kolejny odcinek !
 Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie poczytaj poprzednie wpisy - GRUZJA / YUNNAN /NOWY ORLEAN/ CZECHY / HISZPANIA /LITWA

pocztowka z wakacji

Reklamy

O autorze Viola

Od dobrych paru lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat zawsze gdzieś mnie niosło, prawdziwa powsinoga i nic dziwnego,że wylądowałam za granicą. Nadal nie umiem usiedzieć spokojnie, kocham naturę, rozmiłowana jestem w urokliwych miasteczkach i pięknych wsiach. Uwielbiam ciekawe historie i tajemnice zamków czy pałaców. Na blogu znajdziecie sporo informacji, ciekawostek i oczywiście zdjęć, bo fotografia to wielka pasja moja i męża. Wybierz się ze mną w podróż po pięknej Wielkiej Brytanii !

3 komentarze dotyczące “Wakacje we Francji czyli Pocztówka z Roussilon – wpis gościnny

  1. Tyle lat we Francji, a ja nawet w Perpignan nie byłam! Czas to nadrobić ❤

  2. Wow! Szósteczka za pracowitość! 🙂 Ależ ciekawy i wyczerpujący artykuł. Z Francji jak dotąd znam tylko lotnisko CDG, ale obiecuję nadrobić! 🙂

  3. We Francji jeszcze nigdy nie byłam, ale Roussilon wydaje się być przepięknym miejscem. Gdybym miała kiedyś okazję się tam wybrać to pewnością skorzystałabym z górskiej kolejki <3
    Nie zjadłabym jednak ślimaków, jakoś nie potrafię się do nich przekonać 🙂

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Dzięki nim mój blog żyje a ja sama mogę się dowiedzieć o wartości tego co pisze z oceny innych. Pisz szczerze,szanuj opinie innych. Na moim blogu nie toleruje obraźliwych tekstów i wulgaryzmów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: