England Natura United Kingdom

Tam gdzie kwitną najpiękniejsze przebiśniegi – Selborne

Wiosna zawitała już do Anglii a z nią cudne przebiśniegi. Wybierz się ze mną na niezwykle wiosenny spacer.

Przebiśniegi to dzielne, małe kwiatuszki, które przebijają się przez zmarznietą glebę, wystawiają głowy ponad śnieg i odważnie wystawiają swoje płatki na pierwsze, wiosenne promienie słońca. Pamiętam z dzieciństwa malutkie przebiśniegi z ogrodu mojej mamy. Na południu Anglii śniegi rzadko się zdarzają, przebiśniegi jednak i tutaj są pierwszymi zwiastunami wiosny. Zobaczcie ze mną Selborne-wioskę, w której dba się o nie z wielką pieczołowitością

Do Selborne wybraliśmy się przed rokiem z parą znajomych, pamietam jak to bardzo wczesną wiosną nie było jeszcze zbyt dużo słońca, pogoda nie rozpieszczała. Selborne jest malutkie i tak samo urocze jak opisane wcześniej przeze mnie Wells, Burton on the Water czy Wimborne Minster. Wciąż jeszcze było bardziej szaro niż słonecznie,ale z domu w weekend człowiek wyjść musi, inaczej się udusi. Ja wielka miłośniczka przyrody wymyśliłam sobie, pojedziemy na Festiwal Przebiśniegów. Kris już raczej nie miał nic do powiedzenia, tak naprawdę miał już powyżej uszu zimowego przesiadywania w domu (czytaj, wzdychania na nieustający deszcz i zimno) więc nawet oglądanie kwiatków wcale mu nie przeszkadzało.

Przebiśniegi

Selborne to wieś położona na wschodzie hrabstwa Hampshire, na terenie parku narodowego South Downs. Stąd już niedaleko do domu Jane Austen, wioska jest naprawdę malutka a jej serce to niewielki kościół Świętej Marii i wiejski dom przyrodnika Gilberta White.

Dom Oliviera White

Dom raczej nie wzbudził mojej sympatii, dość stary i ponury a może to ta pogoda…

To właśnie dom Gilberta był najważniejszym punktem naszej wycieczki, na miejsce przybyliśmy nawet kilka minut przed otwarciem, przywitano nas z uśmiechem. Na miejscu okazało się, że ogród jak i budynek zwiedza się tylko z przewodnikiem. Przyszło nam troszkę poczekać na naszego przewodnika, którym okazał się jeden z ogrodników. Nie taki zresztą zwyczajny, bo emerytowany nauczyciel biologii pracujący tu w wolontariacie.

Jak przystało na dom pasjonata przyrody niemal od progu witają nas doniczki, rabatki i inne kwiatki 😜

Kim właściwie byli mieszkańcy tego domu?

Gilbert White – przyrodnik,ornitolog współcześnie uważa się go nawet za pierwszego angielskiego ekologa, jednego z niewielu jak na tamte czasy, który propagował współczesny i doskonale nam znany model szanowania przyrody.


Wychodząc z samego budynku nasze kroki kierujemy prosto do ogrodów. Nie ma jeszcze lata, więc wszystko jest jakby przykurczone, czeka w niemej postawie na karnawał kolorów późną wiosną. Na miejscu poznajemy historię prac badawczych Gilberta White, przewodnik odczytuje nam fragmenty jego zapisków i spostrzeżeń, opowiada o badaniach nad wyhodowaniem nowych odmian przebiśniegów. Nasz przewodnik-ogrodnik z wielkim entuzjazmem opowiadał o kolejnej odmianie a ja spoglądałem ukradkiem na męża, był bardzo dzielny, wysłuchując tego wszystkiego. Mnie też nieco znurzyły te opowieści, pomalutku oddaliśmy się od grupy pod pretekstem zdjęć. Mam nadzieję, że wszyscy zapaleni ogrodnicy wybaczą mi to odstępstwo. 😘

Przebiśniegi

Mogliśmy nareszcie podziwiać piękno tych malutkich, urodziwych kwiatków.

Było zresztą co podziwiać, malutkie wzgórze na łączce całkowicie pokryte było przebiśniegami. Zanurzałem się w ich pięknie, przyglądałam ich kwiatostanem, odwracałam główki do zdjęć.

W samym ogrodzie znaleźliśmy zresztą jeszcze inne kwiaty, wiosna pomału stukała tym widokiem do naszych serc.

Selborne jest położone w dość bliskim sąsiedztwie z Chawton, gdzie znajduje się dom Jane Austen. Byliśmy tam już kiedyś przy dużo ładniejszej pogodzie. Skoro jednak przebiśniegi bardziej wzbudziły w nas ochotę na coś więcej,po raz kolejny zawitaliśmy w domu jednej z najbardziej znanych angielskich pisarek.


Dziś jednak nie pokaże Wam za dużo zdjęć z tej wizyty, bo o samym domu i miejscach związanych z autorką opowiem w innym poście.

Dom Jane Austen
Dziś pobudzam tym zdjęciem nieco Waszą wyobraźnię…

Tekst powstał w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny i póki co u nas pogoda dość sztormowa, za rogiem czai się huragan Gareth 😜Magnolie już kwitną, chcecie zobaczyć więcej koniecznie dajcie like na mojej Facebookowej stronie, nie wspomnę o Insta. 🌞

Reklamy

O autorze Viola

Od dobrych paru lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat zawsze gdzieś mnie niosło, prawdziwa powsinoga i nic dziwnego,że wylądowałam za granicą. Nadal nie umiem usiedzieć spokojnie, kocham naturę, rozmiłowana jestem w urokliwych miasteczkach i pięknych wsiach. Uwielbiam ciekawe historie i tajemnice zamków czy pałaców. Na blogu znajdziecie sporo informacji, ciekawostek i oczywiście zdjęć, bo fotografia to wielka pasja moja i męża. Wybierz się ze mną w podróż po pięknej Wielkiej Brytanii !

16 komentarzy dotyczących “Tam gdzie kwitną najpiękniejsze przebiśniegi – Selborne

  1. Tak, wiosna bywa tu wyjątkowa 🙂

  2. jejku jak pięknie, jaka cudowna wiosna!

  3. Sandra Kozłowska

    Bardzo klimatyczne miejsce. Sama chętnie bym je odwiedziła 🙂

  4. Kocham przebiśniegi <3 u mnie są już od końca Lutego i dzielnie się trzymają 🙂
    pozdrawiam

  5. Zgadza się, oni naprawdę mogą śmiało nazywani być królami ogrodnictwa. Zresztą tutaj bardzo dba się o przyrodę

  6. Typowo angielski klimat. Brytyjczycy – mam takie odczucie, jako osoba, ktorej stopa nigdy nie postapila w Wielkiej Brytanii maja takie swego rodzaju umilowanie do roslin i reke do kwiatow?

  7. Ten dom faktycznie nieco mroczny, ale też jaki klimatyczny/ A zdjęcia przebiśniegów cudne!

  8. Tak, Anglia potrafi zachwycić na wiosnę a na niebieskie dzwonki czekam z niecierpliwością, pozdrawiam

  9. Haha, fajnie Cię widzieć na moim blogu 😘

  10. Dziękuję za odwiedziny, fajnie że wpadłaś ❤️

  11. Też mam już w ogrodzie kilka przebiśniegów 🙂 Idzie wiosna!

  12. Piękne pole przybiśniegów, nigdy takiego nie widziałam. Za to mialam szczęście być w Yorkshire w maju i zobaczyć przecudne niebieskie dzwoneczki, były w calym lesie. Bardzo lubię takie klimaty, historie i ubolewam nad tym, że tak mało widzialam. Teraz musze koniecznie poczytać o wizycie w domu Jane Austen.

  13. Kocham wiosnę!
    Jeszcze zimno,ale u mnie już też dużo przebiśniegów.Rozczulają mnie, bo zapowiadają nadejściej tej cudnej pory roku.Magnolii już nie mogę się doczekac!!
    Dzięki za ten bardzo optymistyczny wpis, a dom wcale nie taki straszny;-)
    Pewnie kryje w sobie jakieś tajemnice, więc czekam na kolejną relację.
    Potrafisz wyszukiwac cacuszka!
    Umiliłaś mi dzisiejszy ponury dzień, ten huragan chyba i tu dotarł.
    Pozdrawiam-))))

  14. ależ cudnie. i ja uwielbiam takie ponure – stare i tajemnicze domy. czekam kolejnego wpisu <3

  15. Dziękuję za odwiedziny.

  16. Cudny ten dom Gilberta – ja lubię takie tajemnicze, mroczne klimaty 🙂

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Dzięki nim mój blog żyje a ja sama mogę się dowiedzieć o wartości tego co pisze z oceny innych. Pisz szczerze,szanuj opinie innych. Na moim blogu nie toleruje obraźliwych tekstów i wulgaryzmów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: