Lifestyle Recenzja

Purezento jako dar losu

Jeśli kochasz Japonię nie wyobrażam sobie żebyś nie przeczytał tej książki! Recenzja książki Joanny Bator

Moja przygoda z książkami Joanny Bator zaczęła się nieco niefortunnie, bowiem pierwszy raz zetknęłam się z nia poprzez książkę Ciemno, prawie noc ( na , którą zupełnie nie byłam przygotowana). Kiedy inni byli zachwyceni, jakoś nie mogłam się przemóc, nawet nie przez wzgląd na motywy zamku Książ czy mrocznego klimatu.

Zwyczajnie nie byłam przygotowana na coś takiego, a może zwyczajnie przez tą książkę jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu,że nie przepadam za horrorem czy książką z dreszczykiem. A tu nagle dostaję i ja prezent od losu – bo ta książka zawładnęła moim sercem !

Purezento

Purezento Joanny Bator wypatrzyłam na półce z książkami w moim mieście w jednym z polskich sklepów, mieszkam za granicą i możecie wierzyć lub nie taka książka, wsród magazynów o wszystkim i niczym plus stos bajek to prawdziwy skarb. Książkę kupiłam ponad rok temu i tak sobie siedziała grzecznie na półce, jakoś bałam się kolejnego rozczarowania. Gdzieś tam z daleka jaśniała niczym oddalona brama do tajemniczego ogrodu aż wreszcie wzięłam ją do ręki po powrocie z wakacji.

Jeśli Twój umysł nie osiągnął odpowiedniego stanu, łut szczęścia mu się nie przydarzy. Nie ma przypadku ani przeznaczenia, tylko droga, po której idziemy.

Przełom lata i jesieni to najprawdziwiej odpowiednia pora do przeczytania tej książki, prawdziwie japońskiej i jakże zupełnie innej od wszystkich pozycji Joanny Bator. Wiem sama niewiele jeszcze znam ale juz to wyczuwam każdą komórką mojego ciała, w Purezento nie zabiega się o czas i chwile, ona jakby przepływa gdzieś poza nami. Wszystko jest tam harmonią jak szmer strumyka w ogrodzie japońskim. Duch i ciało staje się jednym, metafizyka życia. Cudnie czyta się opowieść o głównej bohaterce. Dziewczynie, która traci kogoś za szybko, niespodziewanie. Jak wiele w niej jest z nas samych, codzienne dramaty, odejścia, zdrady czy śmierć kogoś rozbija nas na tysiące kawałków. Jak to wszystko poskładać ?

Nie można, trzeba dać sobie czas i skleić nową całość jak w przypadku tradycyjnej, japońskiej sztuki kintsugi odnawiania popękanych naczyń. To co było odchodzi ale teraz nadchodzi nowe i trzeba mu wyjść na przeciw.

Jestem urzeczona tą książką i z pewnością jeszcze bardziej skłoniła mnie do tego żeby jeszcze bardziej przyjrzeć się autorce i jej powieściom, właśnie dojrzałam do nich.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu,że sama jakbym pozbierała moje własne skorupy przeszłości, otrząsnęła się z tego co mnie przygniatało i uniemożliwiało własny rozwój. Bo książka nastraja nasze wewnętrzne struny, kołysze w takt muzyki głosów z głębi naszego serca.

Moja pierwsza książka w dawno nie otwieranym blogu – na pewno nie ostatnia !

Pierwsza ale jakże ważna !

Joanna Bator – Purezento
Wydawnictwo Znak, Kraków 2017
Moja ocena – 7/7 MAJSTERSZTYK !!! *

  • OCENA KSIĄŻEK W MOIM WYKONANIU JEST CZYSTO SUBIEKTYWNA – mówiąc krótko stawiam noty takie jakie podpowiada mi serce i umysł, jeśli kogoś obraziłam lub uraziłam to przykro mi bardzo ale przecież wiecie,że o gustach się nie dyskutuje – moje oceny stawiam wg skali, którą możecie znaleźć w Prologu

Bo wolę w szafie mieć stertę książek niż ciuchów

Reklamy

O autorze Viola

Od dobrych paru lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat zawsze gdzieś mnie niosło, prawdziwa powsinoga i nic dziwnego,że wylądowałam za granicą. Nadal nie umiem usiedzieć spokojnie, kocham naturę, rozmiłowana jestem w urokliwych miasteczkach i pięknych wsiach. Uwielbiam ciekawe historie i tajemnice zamków czy pałaców. Na blogu znajdziecie sporo informacji, ciekawostek i oczywiście zdjęć, bo fotografia to wielka pasja moja i męża. Wybierz się ze mną w podróż po pięknej Wielkiej Brytanii !

10 komentarzy dotyczących “Purezento jako dar losu

  1. Pingback: 6 miejsc, które powinniście odwiedzić w Wielkiej Brytanii właśnie jesienią - My British Journey

  2. Jeszcze nie widziałam u mnie tej książki.

  3. Zaciekawiła mnie ta ksiażka

  4. Pingback: Dom w Kornwalii jako lekarstwo na zbolałe serce - My British Journey

  5. Jeśli nic jeszcze nie czytałaś to zacznij właśnie od tej książki, naprawdę Cię oczaruje

  6. Nie czytalam jeszze nic tej autorki. Twoja recenzja jadnak zachęca do przeczytania. Nie zdradza wiele z treści, ale kednak ma to coś. Jak czas pozwoli to sięgnę po tą pozycję

  7. Uwielbiam, kiedy książka tak zmysłowo i refleksyjnie urzeka, od razu czuje się szczególną więź z nią. 🙂

  8. Bardzo ciekawa recenjza. Z chęcią przeczytam tę książkę.

  9. Właśnie dlatego, zresztą nawet krytycy okrzykneli za arcydzieło

  10. To ja byłam zachwycona książką Ciemno, prawie nic. Jeśli ta ostatnia jest tak zupełnie inna, to się zastanawiam, czy po nią sięgnąć 🙂 choć może z miłości do autorki dam jej szansę.

  11. Booking.com

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Dzięki nim mój blog żyje a ja sama mogę się dowiedzieć o wartości tego co pisze z oceny innych. Pisz szczerze,szanuj opinie innych. Na moim blogu nie toleruje obraźliwych tekstów i wulgaryzmów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: