Parki i ogrody Wales

Hidden Gardens of Plas Cadnant – Anglesey part 5

Sekretne ogrody Plas  Cadnant są tematem ostatniej już w tym roku relacji z walijskiej wyspy Anglesey.

Ogrody Plas Cadnant, czyli Hidden Gardens Plas Cadnant 

Jeśli zaglądasz tutaj troszkę częściej niż od wielkiego dzwonu, to na pewno przekonałeś się, że ogrody nie są mi obojętne. Poświęciłam im wiele postów, niemal cały grudzień pokazuję na blogu północny kraniec Walii i jej perełkę jaką jest wyspa Anglesey. Dzisiaj chcę pokazać Wam niezwykły ogród jaki odkryłam w tym roku na tej właśnie wyspie.

Ogrody Plas Cadnant to tak naprawdę Hidden Gardens Plas Cadnant, pod taką właśnie nazwą znajdziecie je na mapie. Nie jest to typowa, świecąca neonowym szyldem atrakcja turystyczna. To raczej gratka dla zainteresowanych, ciekawostka dla dociekliwych. Może więc ta nazwa nie jest wcale oderwana od rzeczywistości. 

Plas Cadnant oznacza Dwór Cadnant

Tak chyba można dosłownie z walijskiego przetłumaczyć nazwę posiadłości. Pierwszy właściciel postanowił posiadać dom z pięknym widokiem i ciekawej okolicy, kto nie chce do dzisiaj aby jego wymarzony dom był tak położony. Muszę przyznać jednak, że miał on spory rozmach. Jako pierwszy wymarzył sobie dom z wielkim ogrodem i tak zrobił, postawił piękny dwór nad brzegiem rzeki Cadnant. Na miejscu rozpoczął prace nad stworzeniem wielkiego ogrodu, niestety wszystkie plany pokrzyżował wybuch I Wojny Światowej. W 1928 roku ogród jak i całą posiadłość podzielono na kilku właścicieli. Jeden z nich był zapalonym ogrodnikiem i pasjonatem roślin, jednak musiał borykać się z ciągłym brakiem funduszy, brakami kadrowymi, czy problemami melioracyjnymi. Obszar Plas Cadnant został drastycznie zmniejszony a cześć parkowa była bardzo zaniedbana.
Jak podają źródła dawni właściciele byli ściśle związani z rodziną Tremayne z Heligan House. To posiadłość w Kornwalii, na której znajduje się jeden z najpiękniejszych ogrodów Wielkiej Brytanii Lost Gardens of Heligan.

Sekretne ogrody Plas Cadnant dzisiaj

Jak widać pomimo wielkiej pasji i miłości do świata przyrody bez pomysłu, drygu do przedsiębiorczości, który dawał zastrzyk potrzebnej gotówki, ogród stopniowo zarastał. Niestety utrzymanie tak wielkiego obiektu nie było łatwe, drzewa porastały dziko a dawny kształt ogrodu został tylko na papierze, w zachowanych z pierwszego okresu szkiców i planów ogrodu.

Od 1996 roku zaczęto prowadzić prace konserwatorskie nad przywróceniem dawnego kształtu i blasku Plas Cadnant Hidden Gardens.

To co widzimy dzisiaj to efekt ciężkiej pracy nowych właścicieli, którzy zakupili posiadłość w 2000 roku. Warto podkreślić, że dzisiaj to nie tylko piękny zespół parkowo ogrodowy, kawiarenka czy idealne miejsce na odpoczynek to również piękna baza noclegowa.

Marzy Wam się wypoczynek w sielankowej scenerii wiejskiego domku w Walii – nic trudnego, wystarczy zarezerwować sobie domek.

Hidden Gardens Plas Cadnant nasze wrażenia

Nie bez powodu opisałam je jako sekretne, nie miało to nawet nic do czynienia z angielskim tłumaczeniem. Kiedy pandemia pomału zataczała koło i zbliżał się koniec zbyt krótkiego zresztą lata, wpuszczaliśmy się do Walii w czasie ładnej pogody. Jakoś wcześniej chodziliśmy po górach, wciąż jeszcze czułam zakwasy i stąd tym razem miałam ochotę na coś znacznie spokojniejszego. Miałam na rok 2020 zaplanowane odwiedzenie sporej ilości ogrodów a tutaj problemem były zamknięte bramy lub problemy z rezerwacją miejsc. Tym bardziej uśmiech na twarzy wywołało znalezienie tego miejsca, dowiedziałam się o nim z jakiegoś forum dla amatorów ogrodnictwa.

Do samego parku i ogrodów wiedzie dość ciekawa droga pod górkę. Hidden Gardens Plas Cadnant położone są na wyspie Anglesey gdzieś pomiędzy Menai Bridge a Beaumaris. Na niektórych stronach dla turystów poleca się odwiedzenie ogrodów po drodze do zamku, uważam jednak, że na to miejsce powinno przeznaczyć większość dnia bo jest tam sporo do zobaczenia.

Już od wjazdu zaskakuje spora brama i wjazd jak na pole namiotowe, z oddali widać pięknie usytuowany budynek dworu. Ogrody podzielone są na trzy części – ogród za murami, ogród w dolinie i górny ogród leśny.

Niemal od samego wejścia dochodzimy do najstarszej części ogrodowej, dzisiejszy ogród za murem tak naprawdę był kiedyś sporych rozmiarów warzywnikiem i jest to dość zrozumiałe. Sami również sadzimy pietruszkę, czy inne zioła jak najbliżej wejścia do domu. Z dawnego ogrodu ziół,czy warzyw raczej niewiele zostało, za to od wejścia zachwycają nas piękne, letnie byliny.

Nie mogliśmy przejść obok nich obojętnie, nawet jeśli niektórzy mieszkańcy ogrodu mięli nas w głębokim poważaniu 😉

Ogród leśny

Kierując się wzdłuż muru coraz bardziej teren się obniża i z ogrodu za murem wchodzimy na ścieżki prowadzące do części ogrodu leśnego. Po tej części można krążyć bez przerwy,pełno tutaj małych niespodzianek jak polanka pełna kwiatów wysokie hortensje drzewiaste obsypane kwieciem, czy ławeczki postawione w najmniej oczywistych miejscach.

Ogród w dolinie

Kierując się słuchem kierujemy się w stronę nurtu rzeki Cadnant. Niektóre ścieżki są zablokowane,nawet tutaj dotarły koronawirusowe problemy i stąd musimy iść tylko wyznaczoną drogą. O spontanicznym chodzeniu własnymi drogami nie ma mowy. Dochodzimy do małego wodospadu,ale pechowo zgromadziło się tutaj trochę za dużo osób. Nie podchodzimy, zmieniamy kierunek. Ogród w dolinie to prawdziwy górski strumień, rzeka ma tutaj bowiem dość wartki nurt. Mimo iż w górze mamy sielskie krajobrazy ogrodowe to w dolinie można podziwiać naturalne piękno północnej Walii.

Na mapie można zobaczyć, że rzeka Cadnant nie jest zbyt wielka ale niemal za rogiem łączy się ze swoją wielką siostrą Menai.

Może powinnam bardziej patrzeć pod nogi i uważać żeby nie potknąć się o wystający kamień. Mam jednak głowę ciągle zadartą w górę, spoglądam w korony drzew. A wierzcie mi jest na co popatrzeć, natura przez te lata na dobre się tutaj zadomowiła. Lata bezkrólewia, kiedy ogrody stały odłogiem zrobiły swoje w tej części, drzewa egzotyczne wymieszały się z lokalnym ekosystemem.

Ogród za murem

Troszkę jeszcze kręcimy się po leśnych duktach,mamy jednak wielką ochotę na kawę i stąd kierujemy się z powrotem w górną część parku.

W centralnej części znajduje się wielki plac parkowy z charakterystycznymi iglakami równiutko przyciętymi w kształt piramid. U podnóża znajduje się niewielki staw pełen złotych karasi.

Na przeciwko postawiono ładną, kamienną ławkę to idealne miejsce żeby odpocząć i ogarnąć wzrokiem cały plac. W tej części znajdowała się kiedyś wielka polana na tyłach pałacyku. Można zamknąć oczy i usłyszeć śmiech dzieci dawnych właścicieli dworku a może nawet lekkie rżenie koni i niecierpliwe ujadanie psów myśliwskich,kiedy wszyscy zbierali się z okolicy na planowane polowanie i gonitwę 'za lisem’.

Nadal słyszę śmiech dzieci, rozbawione chowają się za iglakami,przecieram oczy i wiem,że to nie sen. Przy wejściu szliśmy przy murze od wschodniej strony a teraz zmierzamy w stronę zachodnią. To prawdziwy raj dla motyli, pełno ich tutaj.

Na koniec naszego pobytu wypijamy jeszcze małe espresso,polecam to miejsce wszystkim kochającym przyrodę.


Ten mały klejnot jakim są Plas Cadnant Hidden Gardens konczą mój krótki cykl wpisów z wyspy Anglesey. Od nowego roku zabieram Was do Szkocji.

Może Cię zainteresuje

29 komentarzy dotyczących “Hidden Gardens of Plas Cadnant – Anglesey part 5

  1. Przepiękne ogrody, mogłabym rozpoczynać wśród takiej roślinności każdy dzień lata…
    Zachwycił mnie ten wodospad. I muszę pogratulować świetnych zdjęć.

    Pozdrawiam,
    Karolina z TAMczytam

    • Dziękuję za odwiedziny i mile słowa, sama strasznie juz tesknie za tym letnim klimatem.

  2. Ogród faktycznie zapowiada się niezwykle i chętnie byśmy zobaczymy go na żywo.

  3. Bardzo lubię kontakt z naturą, więc ten ogród w Walii byłby dla mnie idealny.

    • Jeśli kochasz przyrodę to powinnaś częściej do mnie zaglądać haha, bo Wyspa oferuje naprawde sporo pieknych miejsc,gdzie można tylko zatracić się w świecie przyrody. Pozdrawiam i oby do wiosny 🙂

  4. Anna Kruczkowska

    Piękne miejsce. Przyjemnie się spacerowało z Tobą wśród zieleni, gdy za oknem śnieg.

    • A wiesz ,że u mnie tez dzisiaj snieg ? To dość niezwykle na nas, tez juz tesknie za wiosna i latem,stąd ta odskocznia 🌳

  5. niby natura i spokój, ale ja tak samo jak ty nie potrafiłabym nie rozglądać się dookoła i iść spokojnie, cudowne miejsce! (skarbynapolkach.pl)

  6. Małgorzata Hert

    Ależ to bajecznie wygląda, aż zamarzyła mi się taka piekna pogoda i słoneczko 🙂

  7. Marysia K

    Ogród z historią – piękne i intrygujące miejsce. Ławeczka zachęca by na niej usiąść i kontemplować piękno przyrody.

  8. Fascynujące miejsce i fascynująca osoba, która to stworzyła, miejsce, w którym można by odpoczywać, czytać, spacerować, nawet trochę pomarzyć. Fajnie mieli kiedyś ludzie, którzy posiadali takie miejsca tylko dla siebie. A zdjęcia cudne, choć niektórych stworów unikam.

    • To prawda, mieć to miejsce tylko dla siebie, niemal brzmi jak bajka. Ciekawa jestem które stwory nie przypadły Ci do gustu 😉

  9. Kupiłaś moją duszę biologa fotografiami 😀 Po prostu się zakochałam 😀
    Pozdrawiam 🙂

  10. Fantastyczne miejsce. W ubiegłym roku byłam w Kornwalii. Zachwycające widoki, ale po tym, co przeczytałam o zobaczyłam, nabrałam ochoty na odwiedzenie Walii.

    • Walia jest zachwycająca a po Kornwalii na pewno dostrzeżesz sporą różnicę, to jak pojechanie do zuepłnie innego kraju. idealna dla kochających naturę.

  11. Dobrze wiesz, że kocham ogrody i pewnie razem zwiedzałybyśmy godzinami.
    Twój mąż na tej ławeczce wygląda rozczulająco 🙂
    Zdjęcia motyli piękne, kocham motyle.
    Cudowny ogród !

    • Dziękuję Kochana za miłe słowa a Kris nieźle się uśmiał z Twojego komentarza 🙂

  12. Fascynujące miejsce. Ja z pewnością spędziłabym tam wiele godzin na podziwianiu natury. Uwielbiam zieleń i ogrody

  13. Ale cudnie 🙂 przepiękne ogrody i ich mieszkańcy 🙂 uraczyłaś mnie tym spacerem w grudniowe przedpołudnie – dziękuję 🙂

  14. Historia ogrodu bardzo mnie zaciekawiła. Miejsce interesujące. Tylko pwoiem szczerze, że takie doskonałe kształty i sztucznie formowane rośliny nie są moimi ulubionymi. Zdecydowanie bardziej podobają mi się ogrody idące w kierunku natury.

  15. Pięknie tam jak w bajce! Uwielbiam stare mury, ogrody, tyle tam tajemnic…

  16. Po prostu MAMA

    Jak tam ładnie i spokojnie. Ze zdjęć bije taka przyjemna harmonia.

  17. Przepiękne miejsce z niezwykłą przyrodą i historią. Coś co lubię najbardziej. Fotografie zachwycają. Chcętnie spędziłabym tam dzień lub dwa 🙂

    • Jestem na etapie odkrywania rejonów Północnej Walii i jak się okazuje nie jest ona wcale szara i zamglona lub deszczowa jak ja często pokazuja stereotypowe obrazki.

  18. Ależ ja kocham takie widoki, takie miejsca i klimaty. Mogłabym stąd nie wychodzić <3 Po prostu jak w klimatycznej, nastrojowej, pełnej kwiecia i natury bajce :))
    Pozdrawiam ciepło, Agness 🙂

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Nie przepadam za natrętami, stąd komentarze podlegają moderacji. Twój ukaże się zaraz po jego zatwierdzeniu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: