Cykl Styczniowy Spain Tenerife Travel

Wyprawa na inną planetę-góra Teide

Kiedy planowałam naszą wyprawę na Teneryfę, miałam na uwadze przede wszystkim jeden cel, odwiedzić górę Teide.

Nie sądziałam, że wyprawa na Teide tak bardzo zmieni moje zdanie na temat samej Teneryfy, ponadto okaże się, że czeka nas naprawdę ekscytujący dzień. Zapraszam Was do Parku Narodowego Góry Teide, tutaj wszystko jest możliwe, nie wyłączając wycieczki na planetę Mars.

W RAMACH WSTĘPU- CO TO JEST TEIDE ?

Jeśli zdarzy Wam się przybyć, chociaż na krótki pobyt na Teneryfę to musicie, powtarzam musicie wybrać się do Parku Narodowego Góry Teide.  Góra Teide (3718 m n.p.m) sama w sobie zdecydowanie dominuje nad krajobrazem wyspy, zresztą jest jej najwyższym wzniesieniem, jak i samej Hiszpanii. Teide co roku przyciąga tłumy turystów, to świetna okazja do trekkingu dla wszystkich kochających wycieczki w góry lub zwyczajnie aktywny wypoczynek. Wielu przybywa zobaczyć niezwykłą niemal księżycową lub marsjańską scenerię wokół góry. Nic dziwnego, że w tym rejonie powstało wiele zdjęć do filmów s-f, nie wyłączając Planety Małp. Poza wulkanicznymi stożkami, kamieniami i krajobrazem, sam park posiada sporo zalesionego terenu, gdzie można spotkać wiele niezwykłych gatunków kwiatów, endemicznych gatunków drzew i krzewów. Nie brakuje i zwierząt oraz ptaków drapieżnych. Góra Teide jest jednym z dziewięciu parków narodowych Hiszpanii, przy czym trzy z nich znajdują się na Kanarach.

wyprawa na Teide

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO TEIDE

Wszystkie drogi prowadzą do Teide…taka mała parafraza, ale w istocie tak jest centrum teneryfy jest Teide i dostać się tam możecie jedną z czterech podstawowych dróg, wszystko zależy od tego, gdzie mieszkacie na wyspie. Jako, że my na teren parku jechaliśmy od Puerto de la Cruz /do poczytania Top 10 Puerto de la Cruz  /wybraliśmy drogę C821 od strony La Oratava. Po drodze mijamy szereg punktów widokowych (mirador), zatrzymujemy się nawet na kilku, żeby podziwiać zmieniający się krajobraz. Z wilgotnego niemal przypominającego Amerykę Południową klimatu La Oratava dżwigamy się wraz z opadającą mgłą, mijamy punkt widokowy na dolinę i nie widać praktycznie nic. Następny etap to niemal droga mleczna, mgła jest tak gęsta. Kiedy nareszcie jesteśmy na linii drzew zaczyna wychodzić słońce, niebo zadziwia tutaj swoją szafirową barwą. Stoję przy poręczy punktu widokowego i z rozdziawioną buzią patrzę na spływającą ze wzgórz masę chmur, wygląda jak wielki mglisty wodospad, ktoś utkał tę tkaninę, a ona lekko przesuwa się i rozlewa na okoliczne wzgórza tworząc to niezwykłe zjawisko. Widzicie nawet, chociażby dla tego widoku warto przyjechać na Teneryfę! W drodze ku szczytowi mijamy budynki obserwatorium astronomicznego, zarządzanego przez wydział astrofizyki uniwersytetu w La Oratava.


wyprawa na teideCzy wiecie, że białe budynki obserwatorium przyciągają naukowców i astrofizyków z całego świata? Na innej kanaryjskiej wyspie La Palmie znajduje się jeszcze jedno obserwatorium. Lokalizacja została wybrana ze względu na czystość i klarowność powietrza na wyspach. Obserwatorium na Teneryfie zajmuje się badaniami słońca.

WYPRAWA NA INNĄ PLANETĘ

Mój wspomniany z innego postu Kanaryjczyk powiedział mi kiedyś, jak w puerto przyjdą chmury i mgła to koniecznie wybierz się na Teide tam świat wygląda inaczej. Nie mylił się wcale, sam szczyt zimą zazwyczaj pokryty jest śniegiem, ale my na Teide wybraliśmy się we wrześniu i było tam gorąco jak w piekiełku. Wszystko wokół wypalone od słońca, ciekawie rozglądamy się wokół. Naprawdę głowa to kręci mi się już niemal wokół szyi, tyle jest do zobaczenia. Po drodze zatrzymujemy się na krótkie siku w centrum informacyjnym Centro de Visitantes, co prawda zatrzymujemy się tutaj, jeszcze żeby posłuchać legendy o wulkanie Teide i oczywiście przypomnieć sobie co nieco o działalności wulkanicznej. Teide to tylko stożek góry, pod spodem drzemie olbrzym. Jak przewidują naukowcy, kiedy się obudzi narobi sporo rabanu, tak czy owak,sam wulkan nadal jest czynny i jest ciągle monitorowany. Oczywiście zaraz przy centrum zwróciłam uwagę na liczne tutaj jaszczurki. Od centrum wspinamy się już główną drogą prosto przez samo serce parku narodowego, po drodze mijamy trzy szczyty innych wulkanów Las Mostazas, Montana Rajda i Montana Blanca. Na około pełno pozostałości po zastygłej lawie, czerwony i żółty kolor wulkanicznego pyłu przyciąga uwagę, przystajemy, podziwiamy, robimy zdjęcia.

Nie możemy przeoczyć też Parador Nacional de las Canadas, tutaj odczuwa się już rozrzedzone powietrze, bo jesteśmy na wysokości 2300 m n.p.m, mówiąc krótko sucho wokół jak pieprz a słońce nieźle praży w kark. Na pobliskim parkingu pełno wycieczkowych autobusów, każdy chce uszczknąć coś z tego miejsca dla siebie. Może zimą jest tutaj mniej ludzi albo bardzo wcześnie rano, ale teraz to troszkę takie Krupówki w Zakopanem. Nieopodal stoi schronisko, pustelnia Emirata de las Nieves, ostatni bastion cywilizacji przed wyjściem na Teide jeśli chodzi o nocleg. Jeśli jednak macie ochotę na spanie w tym schronisku zarezerwujcie miejsca znacznie wcześniej, żeby nie zostać odesłanym z kwitkiem.


Ku przestrodze-pamiętajcie, że na terenie parku narodowego może być bardzo gorąco i jeśli ktokolwiek z Was zdecyduje się na trekingowy spacer, wyjście na szczyt to nie zapominajcie o odpowiednim ubiorze.
Słońce może być bardzo zdradliwe, pamiętajcie więc o zabraniu ze soba kremu z wysokim filtrem, kapelusza czy nawet przewiewnych ciuchów, żeby nie przypalić się tu i ówdzie.
Pamiętajcie także o uzupełnianiu płynów, bo nie ma nic gorszego niż odwodnienie na pustyni, bo tak należy traktować to miejsce!


TEIDE- DROGA DLA LENIWYCH LUB KOZIC GÓRSKICH

Kozicą to może będę po zrealizowaniu mojego planu diety i ćwiczeń w tym roku a na razie osiedliśmy na laurach i wybraliśmy się szlakiem dla leniwych. Kolejnym etapem była stacja wyciągu górskiego.

img_20180911_1342262469845765180340965.jpgWyciąg posiada dwie gondole, które przewożą turystów w ciągu tylko 8 minut na najwyższy taras góry, stamtąd już tylko 170 metrów do osiągnięcia samego szczytu. Droga na sam szczyt jest dostępna tylko po uzyskaniu specjalnej przepustki z biura parku narodowego. Na szczyt wpuszcza się tylko do 150 osób dziennie, jeśli więc chcecie zaliczyć szczyt Teide koniecznie zaopatrzcie się w taką zgodę dużo wcześniej. Dla wszystkich zainteresowanych wjazdem kolejką na górę, ważna informacja- tam ciągle są kolejki, dlatego bez wcześniejszej rezerwacji marne szanse na wjazd na górę. Warto pamiętać również, że przy niesprzyjających warunkach pogodowych takich jak oblodzenie, porywisty wiatr, kolejka jest nieczynna.

Dla wszystkich kozic górskich, czyli ambitniejszych turystów polecam z czystym sercem przeczytanie wpisu Kasi z bloga Szukając słońca- Wejście na Teide


W RAMACH PODSUMOWANIA

Nasza wyprawa na Teide może nie była spektakularna, a raczej po linii najmniejszego oporu, mimo to nie żałuję żadnej sekundy tam spędzonej. Potęga i piękno natury powalają na kolana, czy tego chcecie, czy nie, to miejsce budzi respekt, odziaływuje na wyobraźnię. Na pewno chciałabym jeszcze więcej zobaczyć w samym parku narodowym, pobłądzić alejkami wśród kanaryjskich pinii. Na Teneryfę nie położyłam jeszcze ostatniego krzyżyka, na pewno tam jeszcze wrócę a Teide zobaczę przy zachodzie słońca.

Reklamy

O autorze Viola

Od dobrych paru lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Od najmłodszych lat zawsze gdzieś mnie niosło, prawdziwa powsinoga i nic dziwnego,że wylądowałam za granicą. Nadal nie umiem usiedzieć spokojnie, kocham naturę, rozmiłowana jestem w urokliwych miasteczkach i pięknych wsiach. Uwielbiam ciekawe historie i tajemnice zamków czy pałaców. Na blogu znajdziecie sporo informacji, ciekawostek i oczywiście zdjęć, bo fotografia to wielka pasja moja i męża. Wybierz się ze mną w podróż po pięknej Wielkiej Brytanii !

3 komentarze dotyczące “Wyprawa na inną planetę-góra Teide

  1. Dziękuję ❤️

  2. sewama

    Niesamowite krajobrazy! I świetne zdjęcia 🙂
    Magda

  3. Większość moich znajomych była na Teneryfie już kilka razy, ja nigdy (nie po drodze z Tajwanu). Wszyscy jednak wygrzewali cielska na plażach lub w przyhotelowych basenach. Dobrze wiedzieć, że wyspa ta oferuje również inne atrakcje.

Cieszę się, że dzisiaj u mnie zawitałeś. Nie zapomnij zostawić po sobie komentarz. Dzięki nim mój blog żyje a ja sama mogę się dowiedzieć o wartości tego co pisze z oceny innych. Pisz szczerze,szanuj opinie innych. Na moim blogu nie toleruje obraźliwych tekstów i wulgaryzmów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: